AktualnościCovid-19sportsportowcy

Rober Kubica: “Wykonałem dobrą robotę”

Robert Kubica dobrze wspomina GP Holandii. Były to dwa wyjątkowo emocjonujące dni, które nie były łatwe nawet dla wybitnego kierowcy. Faktem jest, że wskoczył on bez zastanowienia na głęboką wodę. Niecodzienne okoliczności z pewnością stanowiły źródło adrenaliny. Nie można wykluczyć, że był to już ostatni występ w wyścigu F1. Czy Polak będzie miał jeszcze okazję do tego, aby wziąć udział w wydarzeniu? Nigdy nie wiadomo, co przyniesie przyszłość, jednak kariera Kubicy powoli dobiega końca.

Zastępstwo dla Fina

Robert Kubica nie miał czasu do namysłu. Jego udział w GP Holandii w dużej mierze był następstwem nieprzewidzianych zdarzeń. Kimi Raikkon otrzymał pozytywny test na Covid-19, przez co nie mógł wziąć udziału w wyścigu. Była to szansa dla Polaka, który po odebraniu telefonu od organizatorów, w błyskawicznym tempie przygotował się do wzięcia udziału w wydarzeniu. Kubica, który zastępował Fina, pokazał się z bardzo dobrej strony. W wyścigu zajął 15 miejsce – jest to sukces, ponieważ panujące warunki nie należały do najłatwiejszych. Po GP Holandii powiedział:

Warunki, w których się znalazłem to było rzucenie na głęboką wodę, ponieważ straciłem piątkowe treningi i nagle wskoczyłem do bolidu w sobotę po długiej przerwie. Miałem do dyspozycji godzinny trening i kwalifikacje.

Lekki niedosyt

Kubica po GP Holandii czuje lekki niedosyt. Uważa, że podczas wyścigu mógł wypaść nieco lepiej, jednak mimo wszystko jest z siebie zadowolony. Powiedział:

Było wiele rzeczy, które można było zrobić lepiej, ale trzeba też było użyć głowy. Jestem zadowolony z mojego podejścia, które przez te dwa dni obrałem. Wykonałem dobrą robotę

Mężczyzna musiał przyzwyczaić się na nowo do bolidu F1. Podkreśla, że wiele szczegółów musiał odkryć na nowo. Nie był tak dobrze przygotowany, jak zawodnicy z podiom. Kubica ocenia:

Wyścig nie był łatwy. Było wiele szczegółów, które musiałem poznać od nowa. Jedna rzecz to wiedzieć czego się spodziewać, a druga to przeżyć je. Pojechałem solidny wyścig i wracam do domu zadowolony.

Sprawdź również

Komentowanie wyłączone.

Więcej w kategoriiAktualności